Niedziela, 13 września 2026
Imieniny: Filip, Eugenia, Aureliusz
Polityka Krajowa 08.09.2026 Wideo

Tusk: „Maszyna rozliczeń ruszyła”. Prezydent blokował ustawę o kryptowalutach?

Premier Donald Tusk zapowiada twarde rozliczenie afery Zondacrypto i krytykuje prezydenckie weta wobec ustawy o kryptoaktywach. Sprawdź, co to oznacza dla rynku i inwestorów.
Wideo Tusk: „Maszyna rozliczeń ruszyła”. Prezydent blokował ustawę o kryptowalutach?

Premier rzuca rękawicę: „Czas na groteskę się skończył”

W ostrym wystąpieniu przed posiedzeniem Rady Ministrów premier Donald Tusk odniósł się do działań prezydenta Karola Nawrockiego w sprawie ustawy o rynku kryptoaktywów. Jak podkreślił, trzykrotne weto wobec rządowego projektu było celowym działaniem na rzecz ochrony niejasnych interesów, a nie troską o obywateli.

Szef rządu nie pozostawił złudzeń co do intencji opozycji i Pałacu Prezydenckiego. Jego zdaniem proponowane przez prezydenta rozwiązania to „kompromis z czystym złem”, który ma jedynie pozorować dialog, a w rzeczywistości ma na celu opóźnienie prac nad kluczowymi dla bezpieczeństwa finansowego Polaków przepisami.

„Czas na groteskę się skończył. Rozumiem strach i panikę w opozycji i Pałacu Prezydenckim, ale nie zgodzimy się na polityczne inicjatywy, które są nazywane kompromisem. To, co oni proponują, jest kompromisem z czystym złem”

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Premier zapowiedział, że „maszyna rozliczeń” w sprawie upadłej giełdy Zondacrypto już ruszyła i nic jej nie zatrzyma. Sprawa ma być wyjaśniona do końca, a śledztwo prokuratury – jak zapewnił – jest rozwojowe i mogą zapaść kolejne decyzje o aresztowaniach.

Trzy weta, jedna ustawa – o co naprawdę chodzi?

Rządowy projekt ustawy o kryptoaktywach miał uporządkować rynek walut cyfrowych w Polsce. Zakładał on wprowadzenie jasnych regulacji dla giełd i portfeli kryptowalutowych, zwiększenie ochrony inwestorów oraz wyposażenie służb państwowych w skuteczne narzędzia do walki z oszustwami, praniem pieniędzy i finansowaniem terroryzmu. Miał też umożliwić nadzór nad podmiotami, które często działają w szarej strefie.

Prezydent Karol Nawrocki zawetował ten projekt trzykrotnie, argumentując to m.in. zbytnią obszernością ustawy. Tymczasem, jak wyliczył premier, projekt rządowy liczył 106 stron i 168 artykułów, a nowa prezydencka propozycja – 108 stron i 170 artykułów. Różnica w objętości jest więc minimalna, co zdaniem Tuska dowodzi, że prawdziwy powód wet był zupełnie inny.

Kluczowym punktem sporu jest przepis o blokowaniu stron internetowych, które mogą naruszać interesy obywateli. To właśnie ten zapis miał pozwolić państwu na szybkie reagowanie w przypadku działań takich jak oszustwa na szkodę klientów giełd kryptowalut.

Zondacrypto w centrum uwagi – co wiemy o aferze?

Sprawa upadłej giełdy Zondacrypto od kilku miesięcy budzi ogromne emocje wśród tysięcy poszkodowanych inwestorów. Firma, która obiecywała wysokie zyski z handlu kryptowalutami, z dnia na dzień zawiesiła działalność, pozostawiając klientów bez dostępu do ich środków. Straty liczone są w milionach złotych, a śledztwo prowadzi prokuratura.

Premier Tusk nie pozostawił wątpliwości, że za upadkiem giełdy mogą stać nie tylko błędy menedżerskie, ale i celowe działania osób, które wykorzystywały luki w prawie. Wskazał przy tym na poprawkę zgłoszoną przez środowisko prezydenckie, która miała wyłączyć możliwość blokowania stron internetowych przez państwo – co w praktyce uniemożliwiłoby szybką interwencję w przypadku takich afer.

„Niestety, to, co miało się stać zgodnie z interesami, stało się. Kto miał zniknąć – zniknął. Komu miano wypłacić pieniądze – wypłacono. Jaką ustawę trzeba było zablokować – zablokowano. Maszyna rozliczeń tej afery ruszyła i nikt jej nie zatrzyma, nawet pseudo-inicjatywy Prezydenta Nawrockiego. Skończyło się mataczenie i bezkarna ochrona brudnych interesów”

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Prokuratorskie śledztwo w sprawie Zondacrypto jest rozwojowe – to oznacza, że mogą pojawiać się kolejne zatrzymania i zarzuty. Premier zapewnił, że sprawa zostanie wyjaśniona do końca, a osoby odpowiedzialne za straty inwestorów poniosą konsekwencje.

  • 3 weto prezydenta wobec rządowej ustawy o kryptoaktywach
  • 106 stron – objętość rządowego projektu ustawy
  • 108 stron – objętość nowego projektu prezydenckiego
  • 168 artykułów – liczba artykułów w projekcie rządowym
  • 170 artykułów – liczba artykułów w projekcie prezydenckim

Co to oznacza dla mieszkańców Brodnicy i regionu?

Choć afera Zondacrypto ma zasięg ogólnopolski, jej skutki mogą odczuć także mieszkańcy Brodnicy i okolic. W naszym regionie działa wiele osób, które inwestowały w kryptowaluty, licząc na szybki zysk. Wielu z nich straciło oszczędności życia, a sprawa Zondacrypto jest dla nich przestrogą przed nieuregulowanym rynkiem.

Brak skutecznych narzędzi nadzoru nad giełdami kryptowalut oznacza, że lokalni inwestorzy są narażeni na działania nieuczciwych podmiotów. Ustawa przygotowana przez rząd miała to zmienić, wprowadzając m.in. obowiązek rejestracji giełd i portfeli w Polsce, a także umożliwiając służbom blokowanie podejrzanych stron internetowych. Dla mieszkańców Brodnicy oznaczałoby to większe bezpieczeństwo ich środków i możliwość dochodzenia roszczeń w polskich sądach.

Warto również pamiętać, że w naszym powiecie działa kilka lokalnych firm i instytucji, które mogą być zainteresowane nowymi regulacjami – od doradców finansowych po przedsiębiorców akceptujących płatności w kryptowalutach. Nowe przepisy mogłyby ułatwić im prowadzenie działalności i zwiększyć zaufanie klientów do tego typu usług.

Tymczasem mieszkańcy Brodnicy, którzy zainwestowali w Zondacrypto, czekają na rozwój śledztwa i liczą na odzyskanie chociaż części środków. Jak zapowiada premier, sprawa ma być prowadzona „do końca”, co daje nadzieję na wyjaśnienie wszystkich okoliczności tej afery.

Sukces polskich uczniów – dobra wiadomość w cieniu afery

W swoim wystąpieniu premier Donald Tusk znalazł też czas na pozytywne akcenty. Pogratulował polskim nauczycielom, uczniom i rodzicom znakomitych wyników w badaniu PISA, które pokazuje poziom umiejętności piętnastolatków na całym świecie.

Polska zajęła drugie miejsce w Unii Europejskiej w matematyce, trzecie miejsce w naukach przyrodniczych oraz trzecie miejsce w rozumieniu czytanego tekstu. To ogromny sukces, który stawia nasz kraj w czołówce europejskiej edukacji, obok takich państw jak Estonia, Finlandia czy Irlandia.

„Bardzo się cieszę, że dzisiaj polscy uczniowie są najlepszymi na kontynencie. To jest naprawdę powód do wielkiej satysfakcji. Takie rzeczy jak tysiące urodzeń z in vitro czy nadzieje naszych uczniów, że będą przygotowani do życia najlepiej w Europie to są te zdarzenia, które cieszą mnie najbardziej”

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Wyniki badania PISA to nie tylko powód do dumy, ale także dowód na to, że polski system edukacji, mimo licznych wyzwań, potrafi kształcić młodzież na najwyższym poziomie. To także sygnał dla lokalnych samorządów, w tym dla Brodnicy, że inwestycja w edukację przynosi wymierne efekty.

Dobre wyniki polskich uczniów to zasługa przede wszystkim nauczycieli, którzy codziennie pracują z młodzieżą, oraz rodziców, którzy wspierają ich w nauce. Warto docenić ich wysiłek i pamiętać, że sukcesy edukacyjne to fundament przyszłego rozwoju naszego kraju.